1 funt szterling = PLN
Pogoda w Bedford
Bedford
+13°C
Dzisiaj jest: 16.8.2018
 
 
 
   
  SHA baner
 
Sprzedaż części samochodowych- Skup pojazdów - Złomowanie
Odszkodowania londyn anglia Birmingham
TANIE CPCS KURSY I CSCS SZKOLENIA

CZY „NASZE STRONY” SĄ NASZE?

nasze_strony_bedford_1„Dokonuje się kolejny rozbiór Polonii w Bedford”, „Polonia z Bedford rozdaje karty pod stołem-alkoholowe spotkania w Domu Polskim”, „Dzień Dziecka rekordowo w St.Ives i rozczarowanie w Bedford”… ufff… kiedy czytam tylko ostatnie tytuły artykułów z „Naszych Stron”, zaczynam się bać i stawiam sobie pytania: gdzie ja mieszkam? Czy Bedford to taka dziura, w której mieszkają sami alkoholicy, nieudacznicy, intryganci i ludzie o ograniczonym IQ?

No cóż… co innego St.Ives, Londyn czy Peterborough… tam to się dzieje… Cudowny Dzień Dziecka, udane występy, ludność zakłada stowarzyszenia! A tu co? Stowarzyszenia już są… pewnie działają niestatutowo? Dzień Dziecka był, ale w dwóch miejscach i pomimo że było mnóstwo ludności… to i tak pan redaktor Adam Andrzejko był rozczarowany (czymś, w czym nie brał udziału i nie widział – notabene - jak sam do mnie napisał). Dla czytelników chętnie dodam fotki.

Teraz tak myślę sobie ,że ta wróżda na Bedford może wynikać z faktu słabego rozprowadzania się tej gazetki w naszym mieście… A może z osobistej niechęci pana redaktora do niektórych jego mieszkańców, no chyba, że to tylko jedynie jego osobista cecha charakteru? A co? Rozważać sobie mogę! Mamy wolność słowa. Choć po namyśle śmiem wyciągnąć inny wniosek - brukowe tytuły i informacje dobrze się sprzedają! Tak więc (mój profesor, śp. Krawczyk, zawsze powtarzał - nigdy nie zaczynaj zdania od „tak więc”)olśnienie. „Nasze Strony” poszły w kierunku „Faktów”. No cóż, mówią, że tonący brzytwy się chwyta, ale czy warto? A jak ktoś proces wytoczy? Ale któż by tym się przejmował, może się już jakieś ma? Czytam sobie te artykuły… no ładne są: emocje, intrygi, oskarżeni, oskarżenia… niczym wątki z kryminału. Tylko… właśnie jest małe „tylko”. Brak w nich dziennikarskiej rzetelności, sprawdzenia faktów, zwykłej prawdy. Mam wrażenie, że napisane zostały na zasadzie: „ktoś, coś, komuś, gdzieś”. Dat i faktów nikt nie pamięta, a ogólny zarys będzie się zgadzał.

Ciekawa jestem, co zrobi redaktor Adam Andrzejko, kiedy zabraknie mu sensacyjnych tytułów? Może spreparuje nowe i podzieli się nimi korzystając z prywatnej poczty internetowej  mieszkańców Bedford? A nóż ktoś się oburzy nowinkami przy porannej kawie! Hmmm… Tak właśnie ja (osobiście) otrzymałam wiadomości na moją pocztę (mimo, że nigdy jej panu redaktorowi nie udostępniałam prywatnie, wyssane z palca i zgrabnie skompilowane wiadomości na temat Polish Forum i Polish Word. Czytałam i oczom nie wierzyłam! No, no… może wiek nie pierwsza klasa, ale i do demencji starczej jeszcze daleko! Siadłam do komputera i próbuję wyprostować przekręcone fakty na stronie „Naszych Stron”. I tu mała niespodzianka - moje negatywne opinie giną niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Ale to nie różdżka… wiem o tym… to tylko zwykły przycisk „delete”. I tu kolejna niespodzianka. Pan redaktor odpisuje mi na moim prywatnym profilu i wysyła mi zaproszenie do grona znajomych… pewnie, by mieć pełny podgląd - pomyślałam?

Rozpoczęła się nasza krótka wymiana zdań. Ja chciałam rozjaśnić tylko niektóre przekręcone przez niego z fakty z artykułu z dnia 03.06.2013 o rozbiorze Polonii w Bedford, ale ni jak niektórzy tego zrozumieć nie potrafią! Mają swoją prawdę, a co! Pan Adam Andrzejko nie potrafił przyjąć do wiadomości, że Polish Forum nie założono podczas spotkania, o którym napisał, ale znacznie wcześniej. Spotkanie w Polskim Klubie było już re-wizytą pana Dave’a Hodgsona, burmistrza Bedford. Zalążek polskiej społeczności w Bedford powstał jeszcze przed objęciem stanowiska przez wyżej wymienionego (w załączeniu fotografia z tego spotkania). Totalną bzdurą jest również informacja wyssana z palca przez dziennikarza(rzynę?) na temat Polish Word. Grupa ludzi (w tym również ja) poprzez długą i ciężką pracę starała się założyć gazetę. Spotykaliśmy się od kilku miesięcy przed wydaniem pierwszego numeru - szukając nazwy, dzieląc pracę, szukając sponsorów itd. i zapewniam, że pani Małgorzata Brady (na którą tak pluje pan Adam Andrzejko) nie miała z nią nic wspólnego - poza zdjęciem z pierwszej okładki. Ale pan, panie redaktorze, owszem miał. Pisaliśmy dla pana artykuły, za które - zapewniam wszystkich czytelników bedfordpl.com - nie wzięliśmy nawet 1p! Pomimo, że sami je rozwoziliśmy po punktach sprzedaży, a nasze samochody nie były hybrydowe.

Jak się chce kogoś zniszczyć to świadkowie zawsze się znajdą. Tylko po co? Czasami czytając artykuły mam wrażenie, że nie chodzi tu o dobro i troskę, o mieszkańców Bedford i ich godne życie. Bój toczy się o pozyskanie czytelników. I o nic więcej! Reszta… to tylko teatr i gra pozorów lub gorzej - ludzkiej głupoty. Można wszystko zniszczyć poprzez oszczerstwa, to co budowało się latami na terenie Bedford. Ostatnio przeczytałam ciekawą myśl: „jednym z najlepszych sposobów zachowania twarzy jest rzadkie otwieranie jej dolnej połowy”. Ja dodałabym jeszcze… niepublikowanie niesprawdzonych wiadomości (patrz - kłamstw).

Wysocka Wioletta
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

polish_forum_bedford

Polish Forum - czy pan redaktor widzi na zdjęciu obecnego burmistrza? (zdjęcie z prywatnego archiwum)

 

dzien_dziecka_bedford_nasze_strony

Dowody rozczarowania z okazji Dnia Dziecka w Bedford wg pana redaktora ,,Naszych Stron”

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

PROMOWANE OGŁOSZENIA:
 DOMPOLSKI BANER
Sprzedaż części samochodowych- Skup pojazdów - Złomowanie
ABC